W jutrzejszym spotkaniu pomiędzy
Łużycami Lubań a Piastem Bolków faworyt jest jeden. Gospodarze tego pojedynku
nie zamierzają jednak lekceważyć rywala. - Nie zakładamy innego rozwiązania niż
nasze zwycięstwo - przyznaje pomocnik Łużyc Łukasz Misiurek. Jak zaznacza
kapitan lubańskiej jedenastki wraz z kolegami po inauguracyjnym meczu z Gryfem
miał nad czym pracować.
- Skupialiśmy się głównie nad wyprowadzaniem
kontrataków. W Gryfowie brakowało nam ostatniego podania, w czym przeszkadzała
nam nie najlepsza murawa. Mam nadzieję, że w meczu z Piastem nasza skuteczność
będzie już lepsza - dodał.
Spotkanie
rozpocznie się o godzinie 15. Ze względu na opady śniegu przełożone zostało inne spotkanie 17. kolejki pomiędzy Orłem Lubawka, a Czarnymi Lwówek Śl.
W zakończonym już spotkaniu Twardy Świętoszów zwyciężył Chrobrego Nowogrodziec 2:0 (1:0).
Z Piastem w sobotę o 15 (2008-03-17 18:31:34)
W drugim meczu rundy wiosennej klasy okręgowej Łużyce Lubań zmierzą się na własnym boisku z Piastem Bolków. Spotkanie rozegrane zostanie w sobotę od godziny 15 i będzie prowadzone przez arbitra Włodzimierza Ziębę. W pierwszym meczu podopieczni Konrada Rutkiewicza zwyciężyli rywala w Bolkowie 2:1 po trafieniach Tomasza Czuchryty i Łukasza Misiurka.
W pozostałych meczach 17. kolejki zagrają:
Twardy Świętoszów - Chrobry Nowogrodziec
godz. 14:
Granica Bogatynia – Olimpia Kamienna Góra
godz. 15:
Gryf Gryfów Śl. - Automatyka Bolesławiec
Lotnik Jeżów Sudecki – Piast Zawidów
Orzeł Lubawka - Czarni Lwówek Śl.
godz. 16:
Pogoń Markocice – Włókniarz Mirsk
Sparta Zebrzydowa - Apis Jędrzychowice
Grała liga (2008-03-15 22:21:58)
Spotkanie Łużyc z Gryfem nie było
jedynym meczem rozegranym w sobotę. Sprawdziliśmy co działo się na innych
boiskach. Powody do radości mieli piłkarze Twardego, Pogoni, Olimpii oraz Włókniarza.
Czarni Lwówek - Twardy Świętoszów 1:3 (0:2)
Ciekawie było w Lwówku Śl., gdzie Czarni rozgrywali szlagierowy mecz z Twardym
Świętoszów. Zawody rozpoczęły się fantastycznie dla gości, bowiem już w 10 min
Bałut przejął piłkę na 20m i bez namysłu huknął nie do obrony. Czarni mogli
wyrównać 5min później. W sytuacji sam na sam Wrona jednak przestrzelił. Ta
sytuacja zemściła się na gospodarzach w 23 min kiedy piłkę głową do Iskrzaka
zgrał Bałut, a ten z 25m strzelił w okienko. – Prowadziliśmy grę, a rywalom
wychodziły życiowe strzały. Udało nam się złapać kontakt, lecz szybko
zostaliśmy skarceni i mimo ambitnej postawy przegraliśmy. Dobry mecz rozegrał
bramkarz Twardego i zarówno jemu, jak i całej drużynie gości należą się
gratulacje – przyznał trener Czarnych Jan Wrona.
Piast Bolków - Pogoń Markocice 2:4 (2:3)
Bolkowianie przegrali mecz na własne życzenie. Ich postawa w obronie
pozostawiała wiele do życzenia, a w pierwszej części gole tracili po stałych
fragmentach gry. Mimo to Piastowi nie można odmówić ambicji, gdyż dwukrotnie
zdołali doprowadzić do remisu (gole Korendała i Klimka). Konsekwentniej grała jednak Pogoń i po zdobyciu
trzeciego gola kontrolowała obraz gry. Wynik ustalił pozyskany zimą Grzegorz
Molka, który głową zamknął dośrodkowanie Bregina. Wcześniej do siatki Piasta trafiali Deszcz, Słomiak oraz Bregin.
Olimpia KG - Sparta Zebrzydowa 3:1 (1:1)
Do przerwy w Kamiennej Górze pachniało sensacją, bo ostatnia w tabeli
Sparta remisowała z liderem 1:1. Przyjezdni po strzale głową Wichowskiego od 20
min prowadzili 1:0. W 35 min G. Kraszewski z rzutu karnego strzelił w słupek,
do futbolówki dopadł jednak Bieńkowski i był remis. – W pierwszej części
mogliśmy prowadzić różnicą dwóch goli, ale zagraliśmy nieskutecznie. To
zemściło się na nas po przerwie – przyznał prezes zebrzydowian Zbigniew Mitera.
Goście trzymali się dzielnie do 72 min. Wówczas Gawlik wykorzystał podanie od
Mazura i nie zmarnował sytuacji sam na sam z Trojanowskim. W 74 min
Pietrzykowski z 30m huknął w słupek, a minutę później dośrodkowanie Kuka na
gola zamienił G. Kraszewski. Wygrana Olimpii mogła być okazalsza, lecz piłka po
uderzeniu Ł. Kraszewskiego trafiła w słupek.
W ostatnim z dzisiejszych spotkań Włókniarz Mirsk zwyciężył Orła Lubawka 3:1
(1:0). Bramki w tym spotkaniu strzelali: 1:0 Gajewski (40), 2:0 B. Morzecki
(50), 2:1 P. Kopeć (80-karny), 3:1 Józefiak (90+1).
Niedzielne wyniki:
BKS Bobrzanie II Bolesławiec - Piast
Zawidów 2:2 (0:1)
Apis Jędrzychowice - Lotnik Jeżów Sudecki 2:2 (2:2)
Chrobry Nowogrodziec - Granica Bogatynia 2:0 (1:0)
Udana inauguracja wiosny (2008-03-15 18:19:13)
W meczu otwierającym rundę
wiosenną klasy okręgowej Łużyce Lubań pokonały w Gryfowie Gryf 2:1 (1:0). – Z przebiegu całego pojedynku byliśmy zespołem lepszym i wygraliśmy zasłużenie – powiedział po meczu Konrad Rutkiewicz, szkoleniowiec Łużyc. W początkowych fragmentach meczu to jednak Gryf częściej był w posiadaniu piłki. – To był dla mnie sygnał, że jest nie tak jak powinno. Zakładaliśmy bowiem przed meczem, że naszą szansą jest gra z kontry. Niestety było odwrotnie – powiedział z kolei trener Gryfa Daniel Koko. W 25 min po szybko rozegranym rzucie wolnym Modzelewski dośrodkował w pole karne do Nira, a ten bez przyjęcia nie dał szans Michnie na interwencję. Ten sam zawodnik zaraz po zmianie stron efektownym strzałem z powietrza podwyższył wynik. Gospodarzom nadzieje na wywalczenie remisu dał Farganus, lecz mimo prób ta sztuka Gryfowi się nie udała. – Po stracie gola graliśmy czujnie w obronie i dowieźliśmy wygraną do ostatniego gwizdka – przyznał Marcin Nir, bohater Łużyc. Wygrana dała lubanianom awans na trzecie miejsce w tabeli. Fotki z meczu - tutaj.
Okiem trenerów
Konrad Rutkiewicz: - Nasza wygrana była zasłużona. Zespół Gryfa oddał jeden strzał, zdobył ładną bramkę i zaczął szukać okazji do remisu. Nic dziwnego, że zwietrzył swoją szansę. Gdybyśmy jednak wykorzystali wcześniejsze sytuacje stworzone przez siebie pojedynek mógłby toczyć się w spokojnej dla nas atmosferze. Wygraliśmy mecz i to jest najważniejsze. Nie jesteśmy jeszcze w pełni zgrani i z każdym powinno być lepiej. Bardzo ładne gole zdobył Marcin Nir, ale na wynik pracował cały zespół.
Daniel Koko: - Mamy niezły zespół i to chyba dzisiaj było widać na boisku. Przed meczem mieliśmy inne założenia. To my mieliśmy grać z kontry, a nie Łużyce. Sposobem na sukces miała być bowiem obrona za podwójną gardą, a z biegiem czasu poszukać okazji do kontry. Tymczasem moi zawodnicy trochę się zagalopowali. przez pierwsze 20-25 minut dyktowaliśmy warunki gry, przebywaliśmy na połowie gości i to mnie niepokoiło. Wcześniej czy później to musiało się zemścić. Przy akcji bramkowej przysnęli zwłaszcza środkowi obrońcy i nasze plany diametralnie się zmieniły. Nie mieliśmy nic do stracenia, bowiem wiadomo jaka jest nasza sytuacja w tabeli. Po przerwie zrobiłem kilka zmian, w efekcie czego w ostatnim kwadransie na boisku przebywało trzech napastników. Złapaliśmy kontakt z rywalem, ale szczęście było dziś po stronie Łużyc. Mimo przegranej uważam, że nie mamy się czego wstydzić i z nadzieją możemy patrzeć w przyszłość. Będziemy szukać punktów nie tylko z rywalami w walce o pozostanie w lidze, ale i z silniejszymi przeciwnikami. Każdy punkt zdobyty z takimi zespołami jak Czarni, Łużyce, Twardy, czy Lotnik będzie na wagę złota.
Gryf Gryfów – Łużyce Lubań 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Nir (25), 0:2 Nir (46), 1:2 Farganus (56). Żółte kartki: Wilczyński, Traube oraz Babych, Gustafiak. Sędziował: Rafał Bancewicz. Widzów: 200.
GRYF: Michno – T. Marzec, Cabała, Wilczyński (36 Traube), R. Wójcikowski (53 Gandurski), Serdeczny, Farganus, Rewers (78 K. Włodarek), K. Marzec, Ślusarczyk, A. Włodarek (65 Śmieszek).
ŁUŻYCE: Grebeniuk – Modzelewski, Andruchów, Gustafiak, Malinowski, Mandżejewski, Misiurek, Mazur, Fereniec (60 Kędzierski), Nir (76 Zygmunt), Babych (87 Sudnik).


