W niedzielę w ostatnim meczu sezonu lubanianie zagrają w Wojcieszowie z Orłem. Początek o godz. 17.
ŁUŻYCE-BAZALT – GKS 4:4 (2:1)
Bramki: 1:0 Jakimowicz (16), 2:0 Staroń (27), 2:1 Biały (34), 3:1 Staroń (47), 4:1 Staroń (55), 4:2 Halczuk (57-karny), 4:3 Maksymczyk (65), 4:4 Maksymczyk (82). Sędziował: Sławomir Michałczak. Widzów: 50.
ŁUŻYCE-BAZALT: Kukiełka – Andruchów, Mandżejewski, Czuchryta, Sudnik (65 Nir), Fereniec, Staroń, Żyłkowski, Jakimowicz, Majka (75 Poszelężny), Bojdziński.
GKS: Kopczyński – Rodak, Olechowski (75 Woźny), Suszka, Hencel, Maksymczyk, Bączkiewicz, Halczuk (80 Ćwiak), Biały, Kulesza, Różycki (70 Bajer).
Kategoria:
seniorzy
Gryf pokonany (2010-06-03 23:47:31)
W innych meczach:
Nysa Zgorzelec – Granica Bogatynia 1-2 (0-1)
Olsza Olszyna – Olimpia Kowary 1-1 (0-0)
Włókniarz Mirsk – Orzeł Wojcieszów 8-2 (2-1)
Victoria Ruszów – GKS Raciborowice 2-3 (1-0)
Jawa Otok – Piast Zawidów 1-2
Orzeł Lubawka – Czarni Lwówek Śląski 2-2 (0-1)
Woskar Szklarska Poręba - Sparta Zebrzydowa 3-1 (0-1)
Kategoria:
seniorzy
Porażka w Bogatyni (2010-05-31 10:26:16)
Mecz czołowych drużyn rozgrywek był żywy i mógł się podobać. Od początku do ataku ruszyli gospodarze, mimo że zagrali bez pauzującego za 7 żółtych kartek Mikulskiego. Już w pierwszej akcji bogatynianie mogli zdobyć gola. Kukiełka zdołał jednak obronić groźne uderzenie Marszałka. Bramkarz gości skapitulował jednak już w 2. min po strzale Pazyry. Jak się później okazało ta sytuacja była decydująca dla losów spotkania. O sukcesie bogatynian zdecydowała dyscyplina taktyczna. Pieczołowicie pilnowany był bowiem Łukasz Staroń, który w oczach gospodarzy marnuje się w okręgówce. Goście zwłaszcza po przerwie starali się doprowadzić do wyrównania. W bramce Granicy pewnie spisywał się jednak Gawlik i mecz zakończył się skromnym zwycięstwem gospodarzy.
GRANICA – ŁUŻYCE-BAZALT 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 Pazyra (2). Żółte kartki: Słomiak oraz Mandżejewski. Sędziował: Piotr Konsur. Widzów: 200.
GRANICA: Gawlik – Chrzanowski, Koryto, Omelański, Duduć, Pietkiewicz (82 Krawczyk), Piskorski (80 Achciński), Czeczot, Marszałek (89 Krzesiński), Słomiak, Pazyra.
ŁUŻYCE: Kukiełka - Modzelewski, Andruchów, Mandżejewski, Jakimowicz (72 Majka), Żyłkowski, Mazur (65 Lużynski), Fereniec (83 Nir), Staroń, Bojdzinski.
Kategoria:
seniorzy
Passa trwa! (2010-05-27 01:00:18)
Gospodarze od początku spotkania grali bardzo bojaźliwie, natomiast lubanianie w pierwszym kwadransie mieli trzy okazje bramkowe. Najpierw Żyłkowski lobował Damiana Powiertowskiego, a piłka przeleciała tuż obok słupka, natomiast po chwili Bojdziński przestrzelił w stuprocentowej sytuacji. W 14. minucie golkiper Olimpii wygrał pojedynek z Jakimowiczem. W odpowiedzi po akcji Dudy Bartosz Sobota za długo zwlekał z oddaniem strzału.
Niestety dla miejscowych w 22. minucie powstało ogromne zamieszanie w polu karnym gospodarzy i stało się ich nieszczęście. Pietrzykowski wybił piłkę do środka i podał ją Mazurowi, który nie miał kłopotów z 9. metrów z pokonaniem Powiertowskiego.
W 25. i 32. minucie strzałami z dystansu Tomasz Sobota próbował pokonać Jańczyka, jednak ten był na posterunku. Tuż przed końcem pierwszej połowy Bartosz Sobota zakręcił obroną gości, ale jego strzał z narożnika wyłapał golkiper przyjezdnych.
Po przerwie goście w 47. minucie mogli podnieść rezultat spotkania po kolejnym błędzie obrony Olimpii, ale Powiertowski złapał mocne uderzenie Lużyńskiego. W 55. minucie mogło być 1:1, ponieważ sędzia wskazał na wapno za zagranie piłki ręką Modzelewskiego w polu karnym. Do piłki podszedł Bieńkowski i huknął wysoko ponad poprzeczkę. To szybko się zemściło. Kuk musiał ratować się faulem i arbiter podyktował jedenastkę dla Łużyc-Bazaltu. Mazur zupełnie nie dał szans Powiertowskiemu i Łużyce wyszły na prowadzenie 2:0. Do końca wynik się już nie zmienił i goście w pełni zasłużenie wywieźli z Kamiennej Góry komplet punktów.
Olimpia Kamienna Góra - Łużyce Lubań 0:2 (0:1)
Olimpia: D. Powiertowski - Pietrzykowski, Kuk, Wojciechowski, Kwaśniewski, T. Sobota, Bieńkowski (65 Kwiecień), Duda, P. Powiertowski, B. Sobota, Mittelstadt.
Łużyce: Jańczyk - Andruchów, Malinowski, Modzelewski, Czuchryta, Mazur, Mandżejewski (46 Fereniec), Żyłkowski, Jakimowicz, Bojdziński, Lużyński (55 Nir).
Kategoria:
seniorzy
Komplet Łużyc-Bazaltu (2010-05-23 11:51:29)
Wynik meczu do końca nie jest sprawiedliwym rozstrzygnięciem. Sparta zagrała bowiem dobry mecz i w końcówce powinna otrzymać od sędziego znakomitą szansę na wyrównanie. Ale po kolei. Zawody poprzedziła minuta ciszy, która była poświęcona pamięci zmarłego ojca kapitana zespołu z Lubania – Tomasza Czuchryty. - Tomek miał w tym meczu nie zagrać. Ostatecznie w tak trudnej dla siebie sytuacji postanowił pomóc drużynie. Należy mu się wielki szacunek – nie krył prezes Łużyc-Bazaltu Jan Hofbauer. - Nastawiliśmy się na bronieniu dostępu do własnej bramki i wyprowadzaniu szybkich kontr - relacjonował grający trener Jarosław Wichowski. Po jednej z nich szkoleniowiec zespołu z Zebrzydowej stanął oko w oko z Kukiełką. Popularny Wicher zbyt długo zwlekał jednak z oddaniem strzału i dla miejscowych skończyło się na strachu. Losy meczu rozstrzygnęły się tuż przed przerwą. Po uderzeniu Staronia Pelak nie opanował piłki, ta trafiła do Bojdzińskiego i po chwili ugrzęzła w siatce. Tuż przed końcem meczu doszło do mocno kontrowersyjnej sytuacji. Malinowski w polu karnym ewidentnie został trafiony piłką w rękę, którą miał ułożoną w nienaturalny sposób. Arbiter ku zdumieniu gości jedenastki jednak nie odgwizdał, a protestującemu na ławce rezerwowych Mrozikowi pokazał czerwoną kartkę.
Kolejny mecz Łużyce-Bazalt rozegrają w środę w Kamiennej Górze z Olimpią. Początek o godz. 17.
ŁUŻYCE-BAZALT – SPARTA 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 Bojdziński (44). Czerwona kartka: Mrozik (Sparta, 86 – niesportowe zachowanie na ławce rezerwowych). Żółte kartki: Modzelewski, Staroń, Malinowski, Majka oraz Mrozik, Zdunek. Sędziował: Piotr Tośko. Widzów: 150.
ŁUŻYCE: Kukiełka – Andruchów, Modzelewski, Czuchryta, Malinowski, Staroń, Jakimowicz, Mazur (61 Majka), Bojdziński (66 Fereniec), Lużyński (89 Sudnik), Żyłkowski (90+1 Poszelężny).
SPARTA: Pelak - Kmiecik, Szewczyk, Walęga, D. Zdunek, Skrok (80 Żak), Kędzierski, wilk, Michaluk, Wichowski, Mrozik (70 G. Zdunek).
Kategoria:
seniorzy
Wygrana z Olszą (2010-05-02 00:25:43)
Derbowe spotkanie było typowym meczem walki. Faworytem zawodów byli gospodarze, którzy po słabym początku rundy wiosennej wyraźnie zanotowali zwyżkę formy. Olsza ponadto musiała sobie radzić bez kilku podstawowych graczy, a na spotkaniu nie mógł być obecny trener Andrzej Kozina. Pierwsza połowa była jednak wyrównana ze wskazaniem na gości, którzy starali się prowadzić grę. Strzały Bogowskiego, Karolewicza, Grześkiewicza i Śmigielskiego nie stanowiły jednak dla bramkarza Łużyc większego zagrożenia. W odpowiedzi groźnie strzelał Fereniec, ale na posterunku był Woźniak. Po zmianie stron do bardziej zdecydowanych ataków ruszyli miejscowi. Jedną z podbramkowych sytuacji na gola w 66. min zamienił Staroń. Ten sam zawodnik w końcówce mógł podwyższyć prowadzenie, ale z bliska się pomylił. Goście kończyli mecz w osłabieniu. Drugą żółtą kartką, zdaniem gości niesłusznie, został bowiem ukarany Baudur. W środowej serii gier Łużyce-Bazalt pauzują. Lubanianie rozegrają w tym czasie mecz 1/4 finału Pucharu Polski na szczeblu okręgu jeleniogórskiego w Dziwiszowie z miejscowym Piastem.
ŁUŻYCE – OLSZA 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Staroń (66). Czerwona kartka: Baudur (Olsza (73 – za dwie żółte). Żółte kartki: Mazur, Staroń, Czuchryta oraz Kołodziejczyk, Baudur. Sędziował: Andrzej Socha. Widzów: 100.
ŁUŻYCE: Kukiełka – Andruchów, Malinowski, Czuchryta, Modzelewski, Fereniec, Staroń, Mazur (70 Mandżejewski), Majka (46 Bojdziński), Jakimowicz, Żyłkowski (88 Sudnik).
OLSZA: Woźniak – Kołodziejczyk, Baudur, Szwałko, Rogalski, Szpak (60 A. Kossowski), Bogowski, Malinowski (80 T. Kossowski), Karolewicz, Śmigielski, Grześkiewicz.
Kategoria:
seniorzy


