3 gole Staronia nie dały zwycięstwa z GKS (2010-06-13 21:14:23)
Po środowej porażce z Jawą Otok 0:1 nieliczni kibice w Lubaniu oglądnęli pasjonujące widowisko. W meczu padły aż 4 gole po obu stronach a radość podczas meczu przechodziła z rąk do rąk. Pierwsi zaatakowali miejscowi i po golach Jakimowicza oraz Staronia po niespełna 30. min wygrywali już 2:0. Jeszcze przed przerwą po stałym fragmencie gry kontaktowego gola dla GKS strzelił Biały. Po chwili główkował Bączkiewicz, ale tym razem Kukiełka zdołał chwycić piłkę. Początek drugiej odsłony należał do gospodarzy. Ci za sprawą goli rewelacyjnego Staronia wyszli na prowadzenie 4:1. Obok niego świetnie grał też Majka, który popisał się trzema asystami. Od tego momentu lubanianie oddali piłkę rywalom i to się na nich zemściło. Najpierw z rzutu karnego trafił Halczuk, a później dwa gole dołożył rozgrywający dobry mecz Maksymczyk i spotkanie zakończyło się remisem 4:4.
W niedzielę w ostatnim meczu sezonu lubanianie zagrają w Wojcieszowie z Orłem. Początek o godz. 17.
ŁUŻYCE-BAZALT – GKS 4:4 (2:1)
Bramki: 1:0 Jakimowicz (16), 2:0 Staroń (27), 2:1 Biały (34), 3:1 Staroń (47), 4:1 Staroń (55), 4:2 Halczuk (57-karny), 4:3 Maksymczyk (65), 4:4 Maksymczyk (82). Sędziował: Sławomir Michałczak. Widzów: 50.
ŁUŻYCE-BAZALT: Kukiełka – Andruchów, Mandżejewski, Czuchryta, Sudnik (65 Nir), Fereniec, Staroń, Żyłkowski, Jakimowicz, Majka (75 Poszelężny), Bojdziński.
GKS: Kopczyński – Rodak, Olechowski (75 Woźny), Suszka, Hencel, Maksymczyk, Bączkiewicz, Halczuk (80 Ćwiak), Biały, Kulesza, Różycki (70 Bajer).