Wynik meczu do końca nie jest sprawiedliwym rozstrzygnięciem. Sparta zagrała bowiem dobry mecz i w końcówce powinna otrzymać od sędziego znakomitą szansę na wyrównanie. Ale po kolei. Zawody poprzedziła minuta ciszy, która była poświęcona pamięci zmarłego ojca kapitana zespołu z Lubania – Tomasza Czuchryty. - Tomek miał w tym meczu nie zagrać. Ostatecznie w tak trudnej dla siebie sytuacji postanowił pomóc drużynie. Należy mu się wielki szacunek – nie krył prezes Łużyc-Bazaltu Jan Hofbauer. - Nastawiliśmy się na bronieniu dostępu do własnej bramki i wyprowadzaniu szybkich kontr - relacjonował grający trener Jarosław Wichowski. Po jednej z nich szkoleniowiec zespołu z Zebrzydowej stanął oko w oko z Kukiełką. Popularny Wicher zbyt długo zwlekał jednak z oddaniem strzału i dla miejscowych skończyło się na strachu. Losy meczu rozstrzygnęły się tuż przed przerwą. Po uderzeniu Staronia Pelak nie opanował piłki, ta trafiła do Bojdzińskiego i po chwili ugrzęzła w siatce. Tuż przed końcem meczu doszło do mocno kontrowersyjnej sytuacji. Malinowski w polu karnym ewidentnie został trafiony piłką w rękę, którą miał ułożoną w nienaturalny sposób. Arbiter ku zdumieniu gości jedenastki jednak nie odgwizdał, a protestującemu na ławce rezerwowych Mrozikowi pokazał czerwoną kartkę.
Kolejny mecz Łużyce-Bazalt rozegrają w środę w Kamiennej Górze z Olimpią. Początek o godz. 17.
ŁUŻYCE-BAZALT – SPARTA 1:0 (1:0)
Bramka: 1:0 Bojdziński (44). Czerwona kartka: Mrozik (Sparta, 86 – niesportowe zachowanie na ławce rezerwowych). Żółte kartki: Modzelewski, Staroń, Malinowski, Majka oraz Mrozik, Zdunek. Sędziował: Piotr Tośko. Widzów: 150.
ŁUŻYCE: Kukiełka – Andruchów, Modzelewski, Czuchryta, Malinowski, Staroń, Jakimowicz, Mazur (61 Majka), Bojdziński (66 Fereniec), Lużyński (89 Sudnik), Żyłkowski (90+1 Poszelężny).
SPARTA: Pelak - Kmiecik, Szewczyk, Walęga, D. Zdunek, Skrok (80 Żak), Kędzierski, wilk, Michaluk, Wichowski, Mrozik (70 G. Zdunek).
Kategoria:
seniorzy


